Wielu dłużników żyje w błędnym przekonaniu: "Nie mogę ogłosić upadłości, bo syndyk nic u mnie nie znajdzie, więc sąd oddali wniosek". To mit, który pochodzi z czasów starych przepisów lub mylenia upadłości firmowej z konsumencką. Prawda jest taka: upadłość konsumencka jest dostępna – a wręcz dedykowana – osobom, które nie posiadają żadnego majątku.
"Ubóstwo masy" – Twój sprzymierzeniec
W języku prawniczym brak majątku nazywa się "ubóstwem masy upadłości". Paradoksalnie, dla dłużnika jest to sytuacja korzystna procesowo. Dlaczego?
-
Szybkość postępowania: Skoro nie ma majątku, syndyk nie musi:
- Zlecać wycen rzeczoznawcom.
- Organizować licytacji i przetargów.
- Szukać kupców na nieruchomości.
- Dzielić funduszy między wierzycieli. Dzięki temu postępowanie może zakończyć się w 6 miesięcy, zamiast trwać 2-3 lata.
-
Prostsza procedura: Syndyk sprawdza tylko, czy faktycznie nic nie masz (weryfikuje księgi wieczyste, CEPiK, konta bankowe), składa sprawozdanie i wnioskuje o zakończenie etapu likwidacji.
Co syndyk uznaje za "majątek"?
Wielu ludzi boi się, że syndyk przyjdzie do domu i zabierze telewizor czy pralkę. W 99% przypadków tak się nie dzieje. Syndyka interesuje majątek, który można szybko i łatwo upłynnić za rozsądną cenę.
Czego Syndyk NIE zabierze (wyłączenia spod egzekucji): * Przedmioty urządzenia domowego niezbędne do życia (lodówka, pralka, kuchenka, łóżko). * Ubrania i przedmioty osobiste. * Zapasy żywności i opału. * Narzędzia niezbędne do wykonywania pracy zarobkowej (z wyjątkiem pojazdów). * Świadczenia socjalne: 500/800+, alimenty, zasiłki rodzinne.
Syndyk nie będzie licytował 10-letniej kanapy, bo koszt jej wyniesienia, magazynowania i licytacji przewyższyłby jej wartość.
Skoro nie mam majątku, to czy dostanę Plan Spłaty?
To kluczowe pytanie. Brak majątku nie oznacza automatycznie umorzenia długów bez spłaty. Sąd patrzy na Twoje możliwości zarobkowe.
- Wariant 1: Pracujesz i zarabiasz. Jeśli zarabiasz powyżej płacy minimalnej, a jesteś zdrowym człowiekiem, sąd prawdopodobnie ustali Plan Spłaty Wierzycieli. Będzie on jednak dostosowany do Twoich możliwości (np. 300-500 zł miesięcznie przez 3 lata). Chodzi o aspekt wychowawczy i sprawiedliwość społeczną.
- Wariant 2: Nie masz majątku I nie możesz pracować. Jeśli jesteś trwale niezdolny do pracy (niepełnosprawność, ciężka choroba, zaawansowany wiek) i nie masz majątku, sąd może orzec umorzenie zobowiązań bez ustalania planu spłaty. To całkowite oddłużenie "od ręki".
Podsumowanie
Nieposiadanie majątku nie jest przeszkodą w ogłoszeniu upadłości. Jest wręcz czynnikiem, który przyspiesza całą procedurę. Nie bój się, że "nie masz co dać syndykowi". Celem upadłości konsumenckiej jest Twój powrót do społeczeństwa jako osoby wolnej od długów, a nie zysk wierzycieli za wszelką cenę.
Jeśli nie masz majątku, a długi Cię przytłaczają – jesteś idealnym kandydatem do upadłości. Sprawdź swoją zdolność upadłościową kontaktując się z nami.
Typowe sytuacje "bez majątku" w praktyce
Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że formalnie są "bez majątku", mimo że:
- mieszkają w wynajmowanym mieszkaniu,
- jeżdżą samochodem w leasingu lub wynajmie długoterminowym,
- posiadają jedynie podstawowe wyposażenie domu,
- mają niewielkie oszczędności (np. 1 000–2 000 zł na koncie).
Leasingowany samochód czy wynajmowane mieszkanie nie są Twoim majątkiem, tylko przedmiotem umowy. W upadłości takie umowy mogą zostać wypowiedziane lub utrzymane (jeśli stać Cię na kontynuację), ale nie stanowią "masy", z której syndyk będzie się zaspokajał.
Dlatego wiele osób kwalifikujących się do upadłości bez majątku żyje w poczuciu, że "coś im zabiorą", choć w rzeczywistości nie ma czego.
Jak przygotować się do upadłości bez majątku?
Procedura jest prostsza, ale wymaga staranności. Przed złożeniem wniosku:
- Zrób listę wszystkich długów (banki, chwilówki, czynsz, mandaty, długi wobec rodziny).
- Zbierz dokumenty potwierdzające brak majątku: umowy najmu, leasingu, zaświadczenia z banku o braku lokat, informacje o ewentualnych umowach kredytowych.
- Przygotuj opis swojej sytuacji życiowej: kiedy zaczęły się problemy, co je spowodowało, jakie działania już podjąłeś.
Im lepiej udokumentujesz swoją sytuację, tym szybciej syndyk i sąd będą mogli stwierdzić, że rzeczywiście mamy do czynienia z "ubóstwem masy".
Najczęstsze mity przy upadłości bez majątku
Mit 1: "Jak ogłoszę upadłość, to zabiorą mi pensję w całości"
Nie. Z wynagrodzenia potrącana jest tylko część, a zawsze pozostaje kwota wolna od potrąceń, która ma wystarczyć na podstawowe utrzymanie. W wielu przypadkach przy bardzo niskich dochodach potrącenia są symboliczne albo sąd decyduje o umorzeniu zobowiązań bez planu spłaty.
Mit 2: "Nie mam majątku, więc sąd odrzuci wniosek"
W rzeczywistości brak majątku jest często argumentem za szybszym przeprowadzeniem postępowania. Sąd nie oczekuje, że "coś przyniesiesz", tylko że rzetelnie opiszesz swoją sytuację.
Mit 3: "Muszę czekać, aż długi będą jeszcze większe"
Odwlekanie decyzji tylko powiększa problem. Odsetki, koszty komornicze i windykacyjne rosną z miesiąca na miesiąc. Z punktu widzenia prawa wystarczy, że jesteś trwale niewypłacalny – nie ma dolnego progu zadłużenia.
Co dalej po upadłości bez majątku?
Po zakończeniu etapu likwidacji i ewentualnym wykonaniu planu spłaty (lub jego braku) sąd wydaje postanowienie o umorzeniu zobowiązań. Od tego momentu:
- nie musisz już obawiać się komornika w związku z "starymi" długami,
- możesz skupić się na odbudowie swojej sytuacji finansowej i zawodowej,
- stopniowo odbudowujesz wiarygodność płatniczą (choć wpisy w bazach typu BIK utrzymują się przez pewien czas).
Warto wtedy zadbać o nawyki finansowe: budżet domowy, poduszkę bezpieczeństwa, unikanie pochopnych decyzji kredytowych. Jeśli chcesz lepiej zrozumieć różne scenariusze i koszty, przeczytaj również artykuły o koszcie upadłości oraz o tym, kiedy ogłosić upadłość.